Pies prawie jak żywy

renner.com.pl power.edu.pl

Rosnąca popularność zabawek interaktywnych wcale nie dziwi. Dzieciakom zależy na tym, aby ich rozrywki zyskiwały na atrakcyjności, a rodzice coraz chętniej starają się spełniać te życzenia. Ładnych parę lat temu prawdziwy sukces w materii tego typu urządzeń odniosły elektroniczne jajka tamagotchi. Zadaniem właściciela takiego urządzenia była opieka nad wirtualnym zwierzakiem – karmienie go, sprzątanie po załatwieniu potrzeb fizjologicznych, zabawa oraz pieszczoty. Obecnie moda na takie rozwiązania minęła, za to pojawiły się inne rodzaje interaktywnych zabawek symulujące zachowania prawdziwych zwierząt.

Doskonałym przykładem takiego produktu jest piesek Kropek, który pojawił się niedawno na rynku. Producentem tej zabawki jest znana i ceniona firma Playme, która specjalizuje się w elektronicznych gadżetach dla dzieci. Zadbano o to, aby wachlarz zachowań plastikowego psiaka był naprawdę szeroki. Ogólnie rzecz ujmując, zwierzak mówi, śpiewa i tańczy, a jego reakcje są uzależnione od sytuacji, w której się znajdzie oraz od bodźców, z którymi się zetknie. Kiedy dziecko dotknie jego grzbietu, zabawka zaczyna słownie zachęcać do zabawy, a w tle gra wesoła muzyka.

Piesek potrafi się poruszać i omijać napotkane przeszkody. Jeśli przeszkód nie ma, informuje, gdzie się teraz znajduje. Gdy piesek znajdzie się pomiędzy dwiema przeszkodami, powie dziecku, że się zgubił i potrzebuje pomocy. Dotknięcie głowy spotyka się z jednoznaczną aprobatą – piesek piszczy i zachęca do dalszego głaskania. Nie lubi natomiast być dotykanym w okolicach ogona.

Tym samym zabawka uczy dziecko, jakie zachowania i dotyk sprawią przyjemność żywemu psu, a co lepiej sobie odpuścić.