Pieniądze prawie jak prawdziwe

www.clubmokra.pl

Okres życia dziecięcego to czas, gdy człowiek nie musi sam z siebie zajmować się sprawami materialnymi, bo o wszystko zadbają rodzice. Małe dzieci nie są w stanie ani na siebie zarobić, ani funkcjonować w rzeczywistości rynkowej. Nie oznacza to jednak, że nie mają się tego uczyć.

Jest dokładnie przeciwnie. Rodzice powinni możliwie wcześnie wprowadzić ten element edukacji, bo gdy dziecko pójdzie do szkoły stanie przed zupełnie nowymi wyzwaniami. Będzie na przykład chciało skorzystać ze szkolnego sklepiku albo automatu ze słodyczami.

Konieczna będzie zatem znajomość waluty, monet i banknotów. Rodzice mogą posłużyć się w tym celu prawdziwymi pieniędzmi, ale jest to ryzykowne i niezbyt higieniczne. Na szczęście jest inne rozwiązanie.

Wspomniana już nieco wyżej firma Alexander jako pierwsza wprowadziła na rynek bardzo wierne i użyteczne atrapy polskiej złotówki – są to zarówno banknoty, jak i bilon we wszystkich dostępnych nominałach. Aby skompletować wszystko, trzeba zaopatrzyć się w dwa zestawy – jeden zawierający plastikowe monety, drugi banknoty wykonane z wytrzymałej tektury. Każdy z banknotów jest odpowiednio oznaczony, aby było od razu widać, że nie nadaje się do użycia w rozliczeniach.

Równocześnie dokładnie odwzorowuje oryginalne pieniądze, więc do nauki finansów będzie jak znalazł. Bilon też wygląda solidnie i w miarę realistycznie. Kiedy końca dobiegnie lekcja z posługiwania się złotówką, zabawkowe pieniądze można wykorzystać w inny sposób.

Wszak większość dzieci lubi bawić się w sklep i sprzedawać rozmaite wymyślone artykuły. Z bezpieczną walutą pod ręką zabawa będzie jeszcze ciekawsza.